
Nursery Cryme to album na którym zadebiutował najsłynniejszy skład Genesis:
- Tony Banks
- Phil Collins
- Peter Gabriel
- Steve Hackett
- Mike Rutherford
Nazwa albumu została wymyślona przez Paula Whiteheada. Tytuł jest aluzją do słów "nursery rhyme", oznaczających dziecięcą rymowankę. Sam wyraz cryme w języku angielskim nie istnieje, jest on połączeniem słów crime (zbrodnia) oraz rhyme (wierszyk, rymowanka). Całość można przetłumaczyć jako dziecięca zbrodnia, co doskonale koresponduje z okładką.
To co znajduje się na głównym planie okładki jest ściśle związane z utworem The Musical Box otwierającym album. Aby przybliżyć treść piosenki zacytujmy jedną z zabawnych koncertowych wypowiedzi Petera Gabriela, z których wówczas słynął:
"- Henry, Henry, Henry, co z naszą grą w krykieta? - zakrzyknęła mała Henrietta. Henry zupełnie nie mógł się oprzeć krykietowi, wybiegł więc na trawnik, by dołączyć do swej młodszej siostrzyczki. Kiedy gra miała się właśnie rozpocząć, Henrietta uniosła młotek w powietrze i jednym zdrowym ruchem usunęła głowę małemu Henry'emu. Ten w efekcie stracił życie. Dwa tygodnie później będąc w starym pokoju Henry'ego, znalazła stara pozytywkę, która wygrywała melodię Old King Cole i kiedy otworzyła ją, a melodia zaczęła wybrzmiewać , para dziwnych, skądinąd znajomych zielonych spodenek w tajemniczy sposób zstąpiła z sufitu. Do nich właśnie wleciał Henry. Dostał swą drugą szansę. Zawsze lekko stuknięty, znalazł się teraz sam na sam z młodą damą i zaprowadził ją po starych drewnianych schodach na strych, gdzie miał zamiar pokazać jej swój godny podziwu kanister. Jednak na dole była opiekunka i kiedy usłyszała dziwne hałasy, pobiegła na górę, uniosła pozytywkę i instynktownie cisnęła nią w brodate dziecko niszcząc jedno i drugie. Postaraliśmy się o parę małych, satynowych, zielonych bokserek, do których w środku tego numeru zupełnie przypadkowo zostanie wrzucony nagi Eddie Waring (angielski zawodnik Rugby, prezenter i komentator sportowy - przyp. kwarc). A utwór nazywa się The Musical Box"
Tak naprawdę Henrietta to dziewięcioletnia Cynthia, a Henry to jej o rok starszy kompan, który kochał się w niej od zawsze.
Paul Whitehead, który współpracował już z zespołem przy okazji albumu Trespass (wykona również ilustrację do Foxtrot), po raz kolejny w sposób mniej lub bardziej bezpośredni ilustruje na froncie Nursery Cryme treści poszczególnych utworów z krążka.
Całość okładki utrzymana jest w kolorystyce żółto zielonej. Centralna postać obrazu to oczywiście Cynthia stojąca w zamachu na ogromnym polu do krykieta. Wokół pełno jest ludzkich głów, wśród nich między innymi głowa Henry'ego. Dziewczyna o niewinnym wyrazie twarzy ubrana jest w stylu wiktoriańskim, podobnie jak wszystkie inne postacie pojawiające się tutaj. Całość stylizowana jest właśnie na obraz z epoki wiktoriańskiej. Elegancko ubrane panie pod parasolem, popijające spokojnie herbatkę to typowy obraz tamtych czasów. Whitehead stosuje tutaj całą gamę środków mających sugerować, że jest to malowidło znacznie starsze niż w rzeczywistości. Data widniejąca w prawym dolnym rogu (1871 rok) jest przekłamana dokładnie o sto lat. Ponadto autor w kilku miejscach imituje spękanie farby. Wisienką na torcie jest rozgnieciona mucha w prawym górnym rogu obrazu. Doprawdy angielski humor...
Uwagę zwracają również mniej oczywiste detale, które również korespondują z warstwą tekstową albumu. Antyczny posąg widniejący na polu do krykieta może być nawiązaniem do piosenki The Fountain of Salmacis. Chwasty rosnące po lewej stronie wydają się z kolei być zapowiedzią katastrofy opisanej w The Return of the Giant Hogweed, a człowiek stojący na skraju budynku to z pewnością główny bohater piosenki Harold The Barrel, po którego wspina się już jakaś postać.
Sam autor uważa, że okładka Nursery Cryme to jego najbardziej udane dzieło. Trudno się z tym nie zgodzić. Z całej trylogii namalowanej dla Genesis ten istotnie wydaje się być najciekawszy. Ponoć oryginalne wersję wszystkich trzech grafik zaginęły podczas zamieszania związanego z przejęciem Charismy przez Virgin, jednak po 30 latach Whitehead postanowił namalować wszystko jeszcze raz. Trudno doszukiwać się w takim działaniu zamysłu innego niż pieniężny, dla zainteresowanych jednak podaję stronę na której można kupić ogromnych wymiarów reprodukcje: link.


